Nie. Nie chodzi tu o samochód wyścigowy, ale o tym za chwilę. Wszystko ma związek ze wspomnianą już chorobą naszych pociech. 25-11-2016 między 3:55 a 4:00 nad ranem miało miejsce pewne krótkie zdarzenie.
Nie, żeby bez mamy. Poradnik? Może troszkę - dla przyszłych ojców - żeby zawczasu wiedzieli czego mogą się spodziewać, a dla tych, którzy mają swoje pociechy możliwość do porównania swoich przeżyć. Dla mamuś? Również - spojrzenie na codzienne problemy z perspektywy tej drugiej strony.