Oj coś mam ostatnio pomysłów na nowe serie postów. Co do pomysłów. Właśnie święta się zbliżają, ze świętami choinka, wypadałoby pod nią coś położyć, ale jakoś czasem pomysłów brak.
W tej serii spróbuję podrzucić Wam chociaż kilka pomysłów na podarki zarówno dla dzieci - co wydawać się może łatwiejsze, jak i dla Waszych drugich, tych ładniejszych połówek - to już może być trudniejsze.
Może dodam też czasem coś dla Pań, bo słyszałem nie raz nawet od żony - "kupić facetowi prezent, to dopiero się trzeba nagłowić".
Jak to wszystko będzie działało, jeszcze nie wiem. Czy będę opisywał propozycje hurtowo, czy jakoś się zagłębiał w opisywanie pojedynczych - wyjdzie w praniu. Najważniejsze - jeśli uda mi się podsunąć Wam choć jeden pomysł, to uznam to za sukces :)
Co kupić małemu dziecku?
Mikołaj też jest okazją do obdarowania swoich pociech. Kwestią, którą muszę poruszyć, jest fakt, że musimy wybrać, czy kupujemy jeden spory prezent dla dzieci, czy każdemu co innego.
Jeśli różnica wieku jest spora lepiej kupić dwa różne, nie damy przecież do zabawy maluszkowi zabawki z małymi częściami, które mogłoby wziąć do buzi i połknąć.
Dziś zacznijmy od niemowlaków.
Takie mini-dziecko nie ma jeszcze zbytnio swoich preferencji (chociaż i od tego są wyjątki) co do konkretnych zabawek, jeśli już to raczej mogą woleć te w konkretnym kolorze lub odpowiedniej fakturze w dotyku.
Maluszkowi w poniżej roku w moim odczuciu można kupić:
- zabawki rozwijające koordynację ruchową - jakież grzechotki, proste łańcuchy z plastiku, które mogłoby przekładać z ręki do ręki
- gryzak - dostępne są wszelkiej maści: silikonowe, gumowe, plastikowe, nawet szmaciane - przed rokiem zaczyna się ząbkowanie - temat na kilka artykułów - trzeba tylko zwrócić uwagę na to by materiały były jak najlepszej jakości i nie były zbyt małe
- przytulanki - jeśli maluszek lubi misie/laleczki można coś takiego kupić, byle nie miały za długiego włosia
Nie polecam kupowania:
- najtańszych zabawek (ze słabych materiałów) lepiej zapłacić ciut więcej niż później płakać
- zabawek piankowych - dziecko może oderwać kawałki pianki i następnie je połknąć - czasem można znaleźć maty, wszelkiej maści piłeczki i nawet maskotki
- "liniejących" pluszaków - czasem zdarza się, że maskotki "gubią" włoski, dziecko może je połknąć, jest to też niezbyt przyjemne
- słodyczy - w ogóle nie jestem zwolennikiem dawania dzieciom słodyczy w dużych ilościach, a takim malutkim wg mnie w ogóle nie powinno się ich dawać
Co do samego Mikołaja - gościa w domu.
Czasem zdarza się, że do dzieci przychodzi w odpowiednim stroju Mikołaj z workiem prezentów. Przed takim krokiem polecam porządnie się zastanowić, czy to już ten czas.
Jeśli taki "gość" pojawi się w domu zbyt wcześnie lub rodzicie / dziadkowie zbyt nachalnie wypychają pociechy w jego objęcia, to taka wizyta zamiast przyjemności może przysporzyć dziecku wiele stresu, strachu a może nawet i przyprawić o uraz na dłuższy czas. Dlatego zawsze polecam umiar i przynajmniej dwukrotne zastanowienie.
Komentarze
Prześlij komentarz