Przejdź do głównej zawartości

Szkoła rodzenia

Miałem wspomnieć o porodzie, ale wypadałoby najpierw powiedzieć, że do porodu dobrze jest się przygotować. O ile w ogóle można się przygotować do takiego przeżycia.

Oczywiście trzeba próbować. Zwłaszcza jeśli to pierwszy poród. Chociaż w szkole rodzenia, bo o niej głównie będzie ten wpis powtarzali, że każdy poród jest inny. Na pewno jest bardzo trudnym i niebezpiecznym czasem zarówno dla matki jak i dla dziecka. Mówiły nawet, że mało kiedy ludzie znajdują się bliżej stanu zagrożenia życia niż wtedy. Nie chcę Was jednak straszyć, nie o to tu chodzi, w szpitalu powinno być w miarę bezpiecznie, co nie zmienia jednak faktu, że to ciężkie chwile.

Postanowiliśmy z żoną (jak to doniośle brzmi), że w miarę możliwości będę z nią podczas porodu. To tak zwany poród rodzinny, a w naszym szpitalu przed takowym zalecano przejście zajęć w szkole rodzenia.

Oczytani w książkach i necie poszliśmy na pierwsze "zajęcia". Nie wiem jak jest w innych szkołach, u nas tak jakoś wyszło, czy to przypadkiem, czy tak mają zaplanowane mieliśmy zajęcia indywidualne.

Zajęcia. Tak, bo, znów w naszym przypadku, mieliśmy nie suche wykłady, a konkretne zajęcia jak najbardziej praktyczne, z tego jak może wyglądać sam poród, jego poszczególne etapy, to co wtedy dzieje się z kobietą jak i dzieckiem.

W dalszym toku zajęć dowiedzieliśmy się jak wygląda opieka nad dzieckiem w pierwszych dniach. Zarówno jeszcze w szpitalu, jak i po powrocie do domu. Przećwiczyliśmy na lalkach przewijanie pieluszek, owijanie maluszka w beciki, kąpiel w wanience, ale też takie wydawać by się mogło błahe i naturalne sprawy jak przytulanie i karmienie. Karmienie w dwóch wariantach, zarówno piersią jak i butelką, bo rodzice mogą mieć swoje myślenie życzeniowe, ale to jak dziecko będzie chciało jeść zależy od niego i nie zawsze da się przekonać takiego maluszka do naszych racji ;)

Dowiedzieliśmy się również jakie zmiany hormonalne zachodzą w ciele kobiety, choć po części również i u dziecka. Co za tym idzie - a co może być dość ważne dla przyszłych ojców - jak wielkie mogą być i z czego wynikają wahania nastrojów u Waszych partnerek przez pewien czas po porodzie. A mogą być na prawdę wielkie i niestety trwają znacznie dłużej niż zwykłe cykliczne "humory". Jednak nie chcę Was straszyć - kiedyś się kończą, poza tym obecność maluszka rekompensuje chyba wszystko :)

Na marginesie Panie wspomniały również, że prawdziwe oblicze kobiety wychodzi dopiero właśnie podczas porodu. Miłe panie będą... próbowały być znośne w przerwach między bólami, a te które udają miłe... Cóż wtedy możecie spodziewać się chyba wszystkiego ;)

Mieliśmy szczęście do świetnych prowadzących - dwie panie położne, które nie dość, że same posiadały ogromną wiedzę i doświadczenie, to jeszcze potrafiły te informacje przekazać.

Za całość musieliśmy oczywiście zapłacić, ale w mojej opinii, warto odbyć podobny kurs. Zwłaszcza, że z książek czy Internetu nie dowiecie się wszystkiego, nie przećwiczycie. A zarówno życie, jak i Wasz maluszek i tak pewnie wymyślą wszystko po swojemu ;)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Unnamed Memory - spokojna seria z ratujacym całość ostatnim odcinkiem

 W świecie magii i miecza, gdzie najpotężniejszymi magami są długowieczne czarownice, w królestwie Farsas narodził się książę Oscar. W bardzo młodym wieku książę ten został przeklęty przez Czarownicę Ciszy. Klątwa sprawiła, że żadna kobieta nie może urodzić mu dziecka, a co za tym idzie nie będzie mógł doczekać się następcy tronu i królestwu grozi anarchia.